Nie robiłam nic nadzwyczajnego.
Jasne, rozumiem, że spacery z książką przed oczami mogą się niektórym wydać dość ekscentryczne, ale to, że ktoś czyta, idąc, nie jest przecież powodem, żeby tak się na niego gapić.
Jakiś czarnowłosy chłopak i ruda dziewczyna przypatrywali mi się podejrzliwie, jak gdybym stanowiła dla nich pierwszego stopnia zagrożenie. Co chwila zerkałam na nich zza książki, żeby zobaczyć, czy już dali sobie spokój z obserwowaniem mnie, ale oni nadal patrzyli na mnie co chwila wymieniając się jakimiś uwagami.
Przeszłam powoli jeszcze kilka kroków, ale widząc, że nadal się mi przypatrują, zirytowana zamknęłam książkę i szybkim krokiem oraz niezadowoloną miną podeszłam do nich.
– Mogłabym wiedzieć – warknęłam – czemu się na mnie gapicie?
< Cleo? Ash? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz